Odpuszczanie jako element diety. Dlaczego w tym tygodniu Twój obiad jest ważniejszy niż czyste okna?
Share
Dlaczego stres przed świętami tuczy bardziej niż majonez?
Zauważyłam, że w ostatnim tygodniu przed świętami wiele kobiet wpada w niebezpieczną pułapkę. Od rana jedziemy na „oparach” kawy i adrenaliny, zupełnie zapominając o jedzeniu. Wydaje nam się, że oszczędzamy czas, ale w rzeczywistości fundujemy swojemu organizmowi hormonalny rollercoaster.
Kiedy funkcjonujesz w ciągłym stresie i pośpiechu, Twoje nadnercza produkują nadmiar kortyzolu. Ten hormon stresu ma jedną niefajną cechę: nie tylko utrudnia spalanie tkanki tłuszczowej, ale też wysyła do mózgu sygnał: „Ratuj się! Potrzebujemy szybkiej energii!”. To dlatego po całym dniu sprzątania nie masz ochoty na sałatkę, tylko na coś słodkiego lub tłustego.
Mechanizm „głodnego mózgu” – dlaczego wieczorem tracisz kontrolę?
Często słyszę: „Beata, dlaczego rano mam tyle silnej woli, a wieczorem dosłownie odkurzam lodówkę?”. Odpowiedź tkwi w biologii, a nie w słabym charakterze.
Jeśli przez cały dzień „biegasz na nodze” i oszukujesz żołądek kolejną kawą, Twój poziom glukozy drastycznie spada. Dla mózgu to stan alarmowy. Wzrasta poziom greliny (hormonu głodu), a spada leptyny (hormonu sytości). O godzinie 20:00, gdy emocje opadają, Twój mózg przechodzi w tryb przetrwania. Domaga się najszybszego paliwa, by wyrównać całodniowy deficyt. Jeśli nie zjesz porządnego posiłku w ciągu dnia, wieczorem Twoja biologia zawsze wygra z „silną wolą”.
Moje nietuzinkowe rady od Shape Your Plate na ten tydzień
Zamiast kolejnej restrykcyjnej diety „do świąt”, wprowadź w życie te trzy zasady. Twoje ciało i głowa Ci za to podziękują:
- Ustaw budzik na jedzenie. W ferworze walki ze ścierką łatwo przegapić pierwsze sygnały głodu. Nie czekaj, aż zaczniesz „gryźć ściany”. Nawet 10-minutowa przerwa na pożywną kanapkę czy jogurt uratuje Twój wieczór przed napadem objadania się.
- Przestań jeść „na stojąco”. Jedzenie w biegu, nad kuchennym blatem, nie rejestruje się w Twoim mózgu jako pełnowartościowy posiłek. Usiądź, choćby na 5 minut. Popatrz na talerz. Daj swojej psychice sygnał, że została nakarmiona.
- Wybierz spokój zamiast perfekcji. Czysta szafka nie doda Ci energii, ale ciepły obiad zjedzony w spokoju – tak. Jeśli czujesz, że padasz z nóg, odłóż odkurzacz. Wyjście na krótki spacer obniży Twój kortyzol skuteczniej niż jakikolwiek suplement.
W Shape Your Plate wierzę, że zdrowa relacja z jedzeniem to przede wszystkim szacunek do własnych potrzeb. W te święta masz być radosnym gościem przy własnym stole, a nie wyczerpaną wersją samej siebie.
Odpocznij dziś chociaż chwilę. Jutro też jest dzień, a Ty jesteś ważniejsza niż idealnie czyste szyby.